Bez punktów w pierwszym ligowym spotkaniu

Grupa Azoty Unia Tarnów w meczu 1. Serii PGNiG Superligi musiała uznać wyższość rywala i z Puław wróci bez punktów. Słaba skuteczność w ataku tarnowian sprawiła, że mecz zakończył się wysokim zwycięstwem drużyny Azotów Puławy.

Wynik spotkania już w pierwszej minucie otworzył najlepszy strzelec tego spotkania, Andrii Akimenko. Mecz od początku był dynamiczny i obie drużyny, z mniejszą lub większą skutecznością, oddawały wiele rzutów na bramkę. Większą skutecznością mogli jednak pochwalić się gospodarze spotkania, którzy, mimo dobrej dyspozycji Patryka Małeckiego w bramce, po 7 minutach prowadzili już 5:2. Na tą sytuację prośbą o czas szybko zareagował trener tarnowian, Patrik Liljestrand. Rozmowa z zawodnikami nie przyniosła jednak większych efektów – Puławianie nadal byli lepszą drużyną, wypracowywali sobie dogodniejsze pozycje strzeleckie, natomiast tarnowianie mieli duże problemy z wykończeniem swoich rzutów. Po 20 minuatch gry gospodarze prowadzili 12:7, a w 21. minucie o czas poprosił trener Azotów Puławy, Robert Lis. Udało mu się zmotywować swoją drużynę do tego, aby pójść za ciosem i wypracować jeszcze większą, bezpieczną przewagę. W efekcie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 18:10 na korzyść gospodarzy.

Po zmianie stron puławianie nie odpuszczali – w 40. Minucie prowadzili już 23:12, a sytuacja tarnowian stała się beznadziejna. Goście nie dawali jednak za wygraną i starali się zmniejszać dystans do rywala. Nie było to proste zadanie – w bramce Azotów Puławy świetnie spisywali się obaj bramkarze i skuteczność rzutów zawodników tarnowskiej Unii pozostawiała wiele do życzenia. Gorszy moment mieli także jednak gospodarze, którzy na 15 minut przed końcem spotkania zaczęli popełniać sporo błędów. Nie wszystkie udało się wykorzystać przeciwnikom z Tarnowa, jednak z 11 bramek przewagi zrobiło się 6 [26:20 w 54. minucie]. Ostatnie kilka minut należało jednak do puławian i mecz zakończył się wynikiem 30:21. Zgodnie z oczekiwaniami faworyt zwyciężył i 3 punkty zostały w Puławach.

Azoty Puławy:

Bogdanov, Zembrzycki – Akimenko 8, Rogulski 6, Przybylski 5, Jarosiewicz 4, Dawydzik 2, Fedeńczak 2, Jurecki 2, Kowalczyk 1, Bachko, Łangowski, Zivkovic, Baranowski, Podsiadło

Trener: Robert Lis

Grupa Azoty Unia Tarnów:

Małecki, Liljestrand – Kniazeu 4, Tokuda 3, Sikora 3, Minotskyi 3, Bushkou 2, Dadej 2, Yoshida 2, Sanek 1, Matsuura 1, Kaźmierczak, Wojdan, Mrozowicz, Kużdeba

Trener: Patrik Liljestrand

Skrót meczu:

Slide